10 miejsc, z których możesz programować z codenem
Tramwaj, pociąg, samolot, działka, a nawet spacer z psem. Agent pracuje na twoim komputerze, a ty kierujesz nim z telefonu — z dowolnego miejsca.
Z agentem AI programuje się inaczej. Większość pracy wykonuje on — ty zlecasz, zatwierdzasz i sprawdzasz. A do tego nie musisz siedzieć przy biurku. Z codenem Agent działa na twoim komputerze, a ty kierujesz nim z telefonu, gdziekolwiek jesteś. Oto dziesięć miejsc, w których sprawdza się to lepiej, niż myślisz.
1. W tramwaju w drodze do pracy
Dwadzieścia minut, które zwykle idą na scrollowanie. Piszesz Agentowi, co ma dziś zrobić — naprawić padający test, dokończyć formularz, przyjrzeć się wczorajszemu błędowi — i zanim wysiądziesz, praca idzie pełną parą. Do biura przychodzisz z gotowym pierwszym krokiem, a nie z pustym ekranem.
2. W pociągu, nawet gdy zasięg co chwilę znika
Tunel, las, granica województwa. Połączenie się zrywa — i nic nie szkodzi. Agent na komputerze pracuje dalej, a Serwer zapisuje każdy jego krok. Gdy tylko zasięg wróci, dotrze do ciebie wszystko, co cię ominęło, we właściwej kolejności. Prośba o zgodę w tym czasie na ciebie poczeka.
3. W samolocie
Przed wylotem zlecasz pracę, w trakcie lotu spokojnie czytasz. Dokumentacja projektu jest zapisana w telefonie, więc Markdown i diagramy przeczytasz nawet w trybie samolotowym. Przejrzysz architekturę, przemyślisz kolejne zadania i je zapiszesz. Po wylądowaniu sprawdzisz, co Agent w międzyczasie zdążył zrobić.
4. W kawiarni
Laptop został w domu, a ty i tak pracujesz. Na stoliku tylko telefon i kawa. W Rozmowie widzisz, który plik Agent czyta, co zmienia i jakie polecenie uruchomił, a gdy pójdzie w złą stronę, zatrzymasz go jednym przyciskiem.
5. Wieczorem na kanapie
Od biurka już wstałeś, ale pomysł przyszedł dopiero teraz. Zamiast znowu włączać komputer, zapisujesz go w Zadaniach. A gdy jest ich więcej, jednym przyciskiem wysyłasz je Agentowi — rano znajdziesz je w Do sprawdzenia.
6. W przerwie na obiad
Godzina, w której wcześniej nic się w projekcie nie działo. Teraz Agent pracuje, a ty jesz. Gdy skończy, przyjdzie powiadomienie — nawet przy zamkniętej aplikacji. Między zupą a drugim daniem zatwierdzasz, czego potrzebuje, i działasz dalej.
7. W poczekalni u lekarza
Kwadrans, z którym zwykle nie da się nic zrobić. Przeglądasz więc, co Agent zrobił przed południem: historię testów, co pada i dlaczego, albo prosisz o wyjaśnienie fragmentu kodu, którego nie rozumiesz. Odpowiedź zapisze się w projekcie jako dokumentacja.
8. Na działce
Weekend za miastem, a w pracy pali się mała poprawka. Nie musisz z jej powodu wracać do domu. Telefon i komputer znajdą się same, nawet za NAT-em i bez publicznego adresu IP, a tam, gdzie sieć nie pozwala na bezpośrednie połączenie, pójdzie ono przez Relay. Poprawkę zlecasz, sprawdzasz i commitujesz z zakładki Git.
9. Na spacerze z psem
Najlepsze pomysły przychodzą, kiedy nie siedzisz. Agent w tym czasie skończył nowy ekran — a ty przeklikasz go w Podglądzie prosto w telefonie, z obsługą dotykiem, na wyświetlaczu, dla którego go tworzysz. Co ci się nie podoba, piszesz od razu.
10. I oczywiście przy biurku
Coden to nie tylko telefon. Ta sama aplikacja działa też w oknie na komputerze — z drzewem plików, kartami i Rozmową z boku. Telefon i okno pracują z tym samym Serwerem jednocześnie, więc pracę zaczętą przy biurku dokończysz w tramwaju. A jutro rano wszystko zacznie się od nowa.
Kod przez cały czas zostaje na twoim komputerze; do telefonu trafia tylko dokumentacja i obrazy. Jak zacząć, opisuje przewodnik Zaczynamy.
Masz inne zdanie? Napisz na support@coden-app.com.